» Najnowsze wiadomości
04 Cze | Inf. własne | Relacja: Sebastian Budzan | Grafika: Marcin Przybył
Remis z Bełkiem

Szombierki Bytom – KS Decor Bełk 0:0
Szombierki: Pacholski, Sierczyński, Małkowski, Tonia (70’ Krzemień), Mularczyk (70’ Stachoń), Łebko, Celej, Kręcichwost (46’ Chrabąszcz), Wojdas, Moritz. Trener: Paweł Cygnar.
Bełk: Kleemann, Jóźwik, Musiolik (81’ Piwczyk), Tront (61’ Makowski), Semeniuk, Szczęch, Kołodyński, Joachim (61’ Radek), Krakowczyk, Pańkowski, Kolasa (87’ Dankowski). Trener: Dariusz Kłus.
Żółte kartki: Musiolik (64)
Widzów: 100
Ostatni domowy mecz Zielonych w sezonie 25/26 toczył się w trudnych warunkach atmosferycznych – przy padającym deszczu i na śliskiej murawie, co wyraźnie wpływało na tempo gry i zachowanie piłki. Początek meczu był dość spokojny – przez pierwsze 20 minut kibice oglądali głównie walkę w środku pola, a jedyne próby strzeleckie obu zespołów nie stanowiły większego zagrożenia dla bramkarzy. Nieco aktywniejsi byli goście z Bełku, którzy częściej utrzymywali się przy piłce i próbowali budować akcje w ataku.
Przewaga KS Decor zaczęła być bardziej widoczna wraz z upływem czasu. W 26 minucie goście oddali kolejny strzał – tym razem zza pola karnego. Uderzenie było niskie i dodatkowo przyspieszone przez śliską, deszczową murawę. Nasz bramkarz zachował jednak czujność i interweniując na ziemi, sparował piłkę na aut.
Najgroźniejsza sytuacja pierwszej połowy miała miejsce w 37 minucie. Krakowczyk otrzymał podanie na około 10 metrze i stanął oko w oko z Buszką, ale golkiper Zielonych popisał się znakomitą interwencją, ratując zespół przed utratą bramki.
Goście nie zwalniali tempa. Dwie minuty później, w 39 minucie, Joachim spróbował swoich sił strzałem z około 20 metrów, jednak piłka poleciała ponad poprzeczką.
Zieloni odpowiedzieli dopiero pod koniec pierwszej połowy. W 41 minucie Kręcichwost zdecydował się na mocne uderzenie zza pola karnego. Piłka po jego „bombie” sprawiła sporo problemów bramkarzowi gości, który z trudem odbił ją na rzut rożny, ratując swoją drużynę przed stratą gola.
Po przerwie Zieloni wyszli na murawę wyraźnie bardziej ofensywnie nastawieni i już w 52 minucie byli o krok od objęcia prowadzenia. Chrabąszcz zdecydował się na uderzenie zza pola karnego – piłka po mocnym strzale odbiła się od poprzeczki, a następnie opuściła boisko.
Chwilę później odpowiedzieli goście. W 53 minucie zawodnik Bełku znalazł się w sytuacji sam na sam z Buszką, jednak nasz bramkarz ponownie potwierdził swoją wysoką dyspozycję, skutecznie broniąc uderzenie i ratując swój zespół.
W 57 minucie Zieloni próbowali ponownie – tym razem po stałym fragmencie gry. Mularczyk uderzył z rzutu wolnego, a bramkarz gości zdołał odbić piłkę, nie dopuszczając do utraty bramki.
Z każdą kolejną minutą przewaga naszej drużyny rosła. W 69 minucie znów groźnie było pod bramką Bełku – Chrabąszcz otrzymał piłkę w polu karnym i uderzył technicznie, jednak po raz drugi w tej połowie piłka zatrzymała się na poprzeczce i wyszła poza boisko.
Końcówka spotkania należała do Zielonych, którzy naciskali na defensywę rywali. W 80 minucie Krzemień zagrał z prawej strony płasko wzdłuż bramki na piąty metr. Do piłki wślizgiem próbował dopaść Moritz, jednak zabrakło dosłownie milimetrów, by skierować ją do siatki.
Tuż przed końcem meczu, w 89 minucie, byliśmy o krok od zdobycia gola. Krzemień oddał mocny strzał z prawej strony z bliskiej odległości, a Moritz próbował jeszcze zmienić tor lotu piłki wślizgiem, jednak futbolówka minęła słupek i wyszła obok bramki.
Ostatecznie mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Przed Zielonymi już ostatnie spotkanie w bieżącym sezonie z rezerwami Piasta Gliwice.